Jakiś czas temu przeglądaliśmy zagraniczne portale aukcyjne w poszukiwaniu ciekawych samochodów.
Wiadomo, zbliża się lato i ciepłe bezwietrzne dni…
Myśleliśmy o sprowadzeniu dla siebie Mazdy Miaty ale szybko doszliśmy do wniosku, że może trzeba by było spróbować czegoś nowego. Czegoś, czego jeździ mniej na drogach.
Wiecie, mieliśmy już niejedną MX-5tkę.
Ostatnio widywaliśmy przynajmniej 2-3 dziennie na drodze i to całkiem przypadkiem. Wcale ich nie wypatrywaliśmy…
Pewnego wiosennego poranka trafiliśmy na ,,KURCZAKA”, bo tak została teraz nazwana, czyli piękną Toyotę MR-2 trzeciej generacji.
Urzekła nas. Zdecydowanie urzekła nas swoim kolorem !
Szybko wykonaliśmy kilka telefonów, by dowiedzieć się o niej czegoś więcej. I co ?
Decyzja zapadła i auto zostało kupione.
Gdy dojechała pod siedzibę naszej firmy na lawecie od razu sprawdziliśmy stan blacharski – rewelacja, zero rdzy.
Przyzwyczajeni do tendencji korozyjnej w MX-5 byliśmy mocno zaskoczeni.
Okazało się, że progi, nadkola, podłoga i podłużnice są perfekcyjnym stanie !
Samochód prezentował się idealnie – totalna seria – COLOR EDITION.
Następnego dnia przyjechała ją zobaczyć nasza Znajoma – Aga. Domyśleć się możecie Jej reakcji.
Tak -jest już jej właścicielką.





