Nasze grupowe rozpoczęcie sezonu !

Nasze grupowe rozpoczęcie sezonu !

To była dla niektórych ciężka zima.
W planach były delikatne poprawki, doprowadzenie samochodu do ideału, drobne korekty map, czy wymiana felg…
Niestety albo i stety, jak to bywa u pasjonatów motoryzacji, nie mogło się to tak skończyć.
Jest ósmy dzień kwietnia, pogoda od rana niezbyt zachęcająca. Godzina dziewiąta rano, sobota, chyba trzeba jeszcze pospać.
Godzina dziesiąta trzydzieści. Mówię sobie ,, a wstanę” przecież całego dnia nie prześpię”. No i wstałem.
Przemyłem twarz, wypiłem kawę, wyjrzałem za okno i bum.
No ale co bum? No i bum do łóżka. Beznadziejna aura. Kompletnie nie sprzyja wydarzeniu, które miało mieć miejsce późnym popołudniem.
Godzina jedenasta. Ciężko jest leżeć i nie spać, szczególnie, że przeszkadza myśl o grillu za parę godzin.
…mycie siebie, auta, sprzątanie, odkurzanie,zakupy…
Godzina siedemnasta-
Zaczynamy zabawę!
Namiot rozłożony, grill rozpalony, ludziska się zjeżdżają. Jest fajnie !
Przestało padać, pojawiły się uśmiechy na twarzach i Corona Extra w ręku. Hah !
To było bardzo przyjemne wydarzenie. Siedzieliśmy do dwunastej ? Pierwszej ? Nie pamiętam.
Musimy to powtórzyć, szczególnie, że dopiero teraz większość naszych aut wyjechała z garaży.
Tak to mniej więcej wyglądało :